Dieta planetarna – o co chodzi? Czy warto być eko?

  

Dieta planetarna - co to jest?

Dieta planetarna - co to jest?

Wszyscy chyba słyszeliśmy o wielkich pożarach, które przez ponad pół roku miały miejsce w Australii i przyczyniły się do śmierci około M I L I A R D A zwierząt. Wiemy także, że pożary w tamtym regionie zdarzają się tam co roku. Wynika to z klimatu, częstości opadów, położenia geograficznego czy także ukształtowania terenu. Jednakże czy to zwalnia nas z poczucia winy za tyle martwych już istnień?

Okazuje się, że nie. Jak wskazują eksperci, z biegiem czasu pożary te przybierają na sile, a klimat Australii ociepla się szybciej, niż w innych regionach. Kto więc za to odpowiada?

Niestety odpowiedź nie jest dla nas wygodna – my wszyscy 😟😟😟. Owszem, zanieczyszczenie, które generuje jedna osoba, np. ja czy ty, są niczym w porównaniu do międzynarodowych firm lub korporacji. Warto jednak zdać sobie sprawę, że oni wszyscy (nie zawsze bezpośrednio) pracują właśnie dla nas. A my jako klienci możemy mieć oczekiwania.

Jeśli kupujemy produkty jak najtańsze/jednorazowe, bo produkowane z surowców tanich, ale dewastujących środowisko, to takie też będą produkowane. Jest popyt, jest podaż. Jednakże, jeśli coś staje się modne, a ludzie są zainteresowani określonego rodzaju produktami, to firmy zrobią wiele, aby się do tych oczekiwań dostosować.

Dobrym przykładem jest np. moda na zdrowe żywienie. W tym kontekście dietetycy od wielu lat nakłaniają do większego spożycia warzyw. Efektem tego są: sałata, pomidory czy cebula na zdjęciach kampanii reklamowych McDonald. Biorąc pod uwagę, jaką sławą owiany jest McDonald można by powiedzieć, że jest to nawet hipokryzja.

A więc, wymagając produktów i usług produkowanych i realizowanych metodami bardziej przyjaznymi środowisku, możemy wspomóc zmiany na lepsze!

Co więcej, zmiany możemy wprowadzić także we własnym stylu życia. Mimo, iż w kontekście całej planety będą one niewielkie, to warto pamiętać, że „milion składa się z groszy”. Oprócz tak oczywistych rozwiązań, jak segregacja śmieci czy wybieranie przedmiotów wielokrotnego użytku (np. pudełek, opakowań, siatek na zakupy), każdy z nas może zrobić coś jeszcze!

Tą „małą” zmianą jest nasza dieta. Czy słyszałaś/słyszałeś kiedyś o tzw. Planeterian diet? Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu!

Dieta planetarna – o co chodzi?

Biorąc pod uwagę obecną, i myślę, że już powszechnie zauważalną, zmianę klimatu, warto się zastanowić czy sposób w jaki się odżywiamy może jakoś pomóc naszej planecie?

Okazuje się, że tak! Wspomniana już wcześniej dieta dla planety (org. Planetarian diet) opiera się na zasadach zdrowego stylu żywienia, a także uwzględnia aspekt, jak dany produkt zanieczyszcza środowisko naturalne.

Dieta dla planety

Być może wydaje Ci się, że chcąc jeść tak, aby nie szkodzić planecie, musimy podjąć się radykalnych zmian! Wykluczyć wszystko co smaczne! A jednak okazuje się, że nie!

Dieta dla planety – główne zasady

  • owocach, których przeciętnie powinniśmy spożywać około 200 g na dzień (2 porcje owoców np. 1 mała pomarańcza i jabłko);
  • warzywach, których zaleca się około 300 g dziennie (około 3 porcje np. 1 pomidor, kilka rzodkiewek, sałata, ½ ogórka szklarniowego);
  • orzechach, dziennie zaleca się około 50 g na dzień (około 1,5 porcji = 1,5 garści bez skorupek).

Te produkty powinny zajmować za każdym razem ½ twojego talerza. Jednakże to nie wszystko!

W diecie przyjaznej dla ziemi mile widziane są także

  • pełnoziarniste (razowe) produkty zbożowe, przeciętnie w ilości około 230 g codziennie, czyli np. 4 kromki pieczywa, 3 łyżki płatków, ½ woreczka kaszy lub ryżu;
  • roślinne źródła białka (np. fasola, soczewica, ciecierzyca i inne nasiona roślin strączkowych), w ilości 75 g dziennie (około 1/2 szklanki);
  • tłuszcze roślinnego pochodzenia np. oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej słonecznikowy, olej z pestek dyni, olej lniany, olej z orzechów włoskich, polecana ilość dziennie – około 5 łyżek (50 g);
  • nabiał, którego dziennie możemy spożyć nawet 250 g (szklanka mleka/ duży jogurt itp.);
  • jaja, które zdaniem ekspertów mogą być jedzone w ilości 1 – 2 tygodniowo;
  • ziemniaki i inne warzywa skrobiowe (bataty itp.), dla większości rekomendowana jest ilość na poziomie około 50 g.

Te produkty powinny stanowić pozostałą 1/2 część talerza. 🙂

Natomiast stopniowemu ograniczaniu należy poddawać:

  • mięso, gdzie drobiu można spożywać około 200 g na tydzień (1 duża pierś), a mięsa czerwonego (wieprzowina, wołowina, baranina) w ilości około 100 g na tydzień;
  • ryby i owoce morza, rekomendowane tygodniowo w ilości około 200 g na tydzień.

W związku z powyższym, łatwo zauważyć proponowany model żywienia jest bardzo elastyczny i nie narzuca nam eliminacji wybranych produktów, np. mięsa.

Czytaj także: Dieta ketogeniczna – hit czy kit?

Natomiast w znaczącym stopniu ograniczane/eliminowane/unikane powinny być produkty takie jak:

  • słodycze;
  • żywność wysokoprzetworzona np. chipsy, inne słone przekąski, dania gotowe;
  • produkty zbożowe oczyszczone np. białe pieczywo, kajzerki itp.

Zaproponowany taki model żywienia ma za zadanie nie tylko poprawić stan zdrowia, ale także przyczynić się do zmniejszenia poziomu eksploatacji środowiska naturalnego.

Jak wynika z badań, model żywienia oparty na powyższych rekomendacjach pozwala zmniejszyć ryzyko:

  • nowotworów;
  • chorób układu krążenia;
  • cukrzycy;
  • a także zmniejszyć straty żywności o 1/3.

Finalnie pozwoli to uniknąć 11 mln śmierci ludzi rocznie!

Powyższy plan żywieniowy opiewa na około 2 500 kcal i jest rekomendowany osobom powyżej 2 roku życia. W związku z tym, należy pamiętać, że ilości poszczególnych produktów powinny być dopasowane indywidualnie do naszych wymagań i stanu zdrowia.

Dieta planetarna (jadłospis)

Czy warto jeść ekologicznie?

Obecnie na świecie ponad 3 biliony ludzi źle się odżywia, 1 bilion jest niedożywiony, a pozostali to osoby z nadmierną masą ciała lub otyłością. Jak to jest, że jedni przymierają głodem, a drudzy albo się obżerają albo wyrzucają jedzenie do śmieci?

Właśnie jedzenie w sposób nieco bardziej ekologiczny może pomóc nam zmniejszyć te dysproporcje. A jak wskazują eksperci, warto tego dokonać, bo zgodnie z danymi szacunkowymi, w 2050 roku Ziemię będzie zamieszkiwać 10 bilionów ludzi.

Warto także zdać sobie sprawę, że globalna produkcja żywności jest jednym z najbardziej znaczących czynników wpływających na środowisko naturalne i wykorzystanie jego naturalnych potencjałów. Żywność to nie tylko to co mamy na talerzu, ale także sposób uprawy, transportu, a ponad to przetwarzania resztek.

  • Hodowla zwierząt odpowiada za emisję od 14,5 do 18% emisji gazów cieplarnianych spowodowanych przez człowieka.
  • Uprawa rolna jest głównym źródłem metanu i tlenku azotu, które przyczyniają się do ocieplenia klimatu.
  • Rolnictwo i produkcja żywności odpowiadają za zużycie 70% wody pitnej tylko i wyłącznie w celu nawadniania pól I upraw.

Gdzie szukać inspiracji?

Skoro dotarłaś/dotarłeś, aż do tego fragmentu, to rozumiem, że jesteś na tak! A więc, jak przełożyć inspirującą teorię na wykonalną praktykę?

Sami twórcy „Planeterian Diet” stworzyli 7 – dniowe menu, które znajdziesz pod tym linkiem. A jeszcze więcej inspiracji znajdziesz także tutaj! Mam nadzieję, że coś Ci zasmakuje!

Praktyczne porady – jak wdrożyć Planeterian diet?

Przygotuj sobie solidną porcję warzyw

Jeśli rezygnujesz/ ograniczasz mięso może Ci wydawać się, że będziesz chodzić głodny/głodna. Wcale tak nie musi być (więcej wskazówek tutaj)! Chcąc temu zapobiec przygotuj sobie sporą porcję warzyw. Gotować możesz kilka rodzajów na raz np. w jednym naczyniu brokuły, w innym brukselki, a w piekarniku piec cukinię z bakłażanem. W tym samym czasie ugotuj kaszę/makaron/ryż. Taki multi – tasking pozwoli Ci zaoszczędzić dużo czasu. 🙂

Korzystaj z opakowań wielorazowego użytku

Prosta i oczywista sprawa: posiłki zabieraj w opakowaniach, które po użyciu możesz umyć i wykorzystać ponownie*.

Kanapki pakuj w woskowijki, czyli alternatywę dla folii aluminiowej, papieru kanapkowego czy plastikowych torebeczek. Jest to „materiał” składający się z wosku pszczelego, żywicy drzewnej i oleju, który po umyciu możesz wykorzystać ponownie.

A o bawełnianych siateczkach na zakupy już nie wspomnę, bo to absolutny klasyk.

Polub sprzątanie lodówki!

Chcąc wyrzucać jak najmniej jedzenia, naucz się gotować resztek. Jeśli pod koniec tygodnia zostaje Ci kilka rodzajów warzyw, przyrządź z nich gulasz lub potrawkę. Upieczone lub podsmażone z pomidorami stanowią świetne towarzystwo dla ryżu, makaronu lub kaszy i porcji mięsa/ryby/fasoli.

A co gdy nie masz czasu lub ochoty gotować?

Kochani, to jest absolutny hit! Jedzenie na mieście też może być eko!

W działania mające na celu oszczędzić resztki żywności włączyły się także hotele, bary, restauracje, kawiarnie i piekarnie! Przy pomocy takich aplikacji jak np. „Too good to go” publikują oni informacje, gdzie (po obniżonych cenach) możemy dostać posiłki, które zostały na dany dzień wyprodukowane np. kanapki, nie sprzedały się i musiałby zostać wyrzucone. Dzisiaj są jeszcze świeże i ty możesz z nich skorzystać!

Gdzie jeszcze warto zajrzeć?

Can healthy food save the planet?

* Zwróć jednak uwagę na to czy w twoim pojemniku możesz podgrzewać jedzenie. W wielu plastikowych nie można tego robić!

Bibliografia

  1. List of Australian bushfire seasons. Wikipedia. Dostęp online 21.01.2020.
  2. Healthy Diets From Sustainable Food Systems. Food Planet Health. Summary Report of the EAT-Lancet Commission.
  3. N. Avramova. New ‚planetary health diet’ can save lives and the planet, major review suggests. CNN Health, dostęp online 04.02.2020.
  4. The Planetary Health Diet and You. The EAT-Lancet Commission on Food, Planet, Health. Eat Forum.org Dostęp online 22.01.2020.
  5. W. Willett i wsp. Food in the Anthropocene: the EAT–Lancet Commission on healthy diets from sustainable food systems. The Lancet Commissions 2019, 393:10170:447-492.
Kategorie: wiedza