To jak to jest w tej Ameryce?

  

Aż tyle otyłych osób? W końcu ciągle się o tym tyle słyszy!

Mogę mówić tylko za Kalifornię🌴🌴🌴– > nie jest aż tak źle! Zgodnie z raportem przygotowanym przez „The State of Obesity” ponad 25% Amerykanów mieszkających w Kalifornii jest otyła. Na ulicach tak tego nie widać. Właściwie sytuacja jest podobna do tej, którą obserwuje się w Polsce. Wydaje się, że jest tu zarówno dużo osób wysportowanych i dbających o zdrowie jak i tych, którzy powinni popracować nad zmianą swoich nawyków. Jedyna (łatwo zauważalna) różnica polega na tym, że w Ameryce można nadal zaobserwować osoby z otyłością olbrzymią, poruszające się na wózkach inwalidzkich. Niestety, często także nadmierna masa ciała towarzyszy osobom mniej zamożnym aniżeli tym, którzy żyją w dostatku.

A jak jedzenie? Co możesz zjeść w USA? Pewnie same fast – foody, co nie?

A no niekoniecznie same fast – foody! Oczywiście masz ich pod dostatkiem. Aż ciężko spamiętać i wymienić wszystkie sieciówki proponujące szybkie i konkretne (jeśli mowa o wartości kalorycznej) posiłki 😉 . Ale właściwie to dobrze, nie są to miejsca, które chcę, abyś zapamiętała.

Co w takim razie z próbowaniem tradycyjnej kuchni i lokalnych przysmaków?

W tym przypadku sytuacja jest nieco trudniejsza. Lokalne potrawy owszem próbować warto. Warto jednak także pamiętać, że Stany Zjednoczone są bardzo daleko położone od krajów kultury śródziemnomorskiej. Zarówno geograficznie jak i z tradycjami. Tutaj lokalne przysmaki nie są już tak bezpieczne jak np. oliwki w Grecji. Zachęcam Cię, abyś próbowała lokalnej kuchni Stanów Zjednoczonych, ale jednak z rozwagą. Postaraj się w te dni zadbać o swoją aktywność fizyczną, a także o to, żeby pozostałe posiłki były bardziej przykładne. 🙂

Mam także wrażenie, że znany jest na świecie pogląd, iż jedzenie w Stanach jest niesmaczne. 🙁 Jest to mit, który z przyjemnością obalę! Jedzenie w USA wcale nie jest niesmaczne! To, co nam się wydaje jednym rodzajem praktykowanej kuchni, jest owszem typowym i popularnym rozwiązaniem, ale nie jedynym! Steki, burgery, frytki i skrzydełka są obecne w większości restauracji.🍖🥓🍔🍟Zarówno w dużych miastach jak i tych mniejszych, na te potrawy możesz w ciemno liczyć. Jednak z wiadomych względów takie dania nie stanowią naszego targetu. W Kalifornii bez problemu znajdziesz restauracje i bary meksykańskie.🌽🍅🌮  W sytuacji beznadziejnej (czyt. mała miejscowość, mały wybór dań) mogą stanowić smaczne rozwiązanie. Zazwyczaj w tych miejscach możesz poprosić o danie wegetariańskie, które już samo w sobie będzie mniej kaloryczne, niż ich mięsny odpowiednik. W kuchni meksykańskiej możesz także liczyć na sporą dawkę świeżych i puszkowanych warzyw, świeże limonki i natkę pietruszki. Niewątpliwie przemawia to na korzyść tej kuchni. Dobrym wyborem będzie: taco (nie smażone na głębokim tłuszczu), guacamole, quesadilla czy sałatki. Pamiętaj jednak o tym, aby składając zamówienie upewnić się, że twoje danie nie będzie zawierało, np. podwójnego sera. Może generalnie uda Ci się przekonać kelnera, że chciałabyś otrzymać go nieco mniej niż inni goście?

Fish taco z grillowaną (!) rybą! (zawsze są smażone na głębokim tłuszczu i w panierce😝)

Taco z grillowaną krewetką

Jeśli masz ochotę na kuchnię z innych części świata, to w większych miastach również powinnaś znaleźć coś dla siebie. W Palo Alto trafiłam na cudne bistro z hinduską kuchnią! Miejsce nazywało się CurryUp Now. Moje danie było wegańskie, a przy tym bardzo aromatyczne i sycące. Jednak tym, co skradło moje serce to wykorzystanie kalafiora zamiast ryżu! 🙌 Zresztą sami oceńcie:

Podczas wojaży po zachodnim wybrzeżu pozostań także uważna! Z racji dużego zainteresowania Kalifornijczyków ekologiczną żywnością i zdrowym odżywianiem w wielu miastach są regularnie organizowane targi rolne, gdzie świeżych warzyw i owoców jest pod dostatkiem!💚 Biorąc pod uwagę alergie i nietolerancje pokarmowe, to znalezienie restauracji bez nabiału, glutenu czy miejsca stricte wegańskiego także nie stanowi problemu w większych miastach.

A co jeśli nie masz szczególnych wymagań co do oferowanej kuchni i chcesz po prostu, aby twoje danie było smaczne i zdrowe?

Tu również nie musisz się martwić! Wiele miejsc, w których miałam przyjemność być, przy daniach mięsnych podają informację, że ich drób nie zawiera antybiotyków i pochodzi z ekologicznej hodowli, albo jaja zostały zniesione przez szczęśliwe i wybiegane kurki. 🐣🐤🐥 Czasami także możesz w menu znaleźć wyliczoną wartość odżywczą potraw. 🙂

Co dostaniesz w USA za darmo?

Pewnie masz już na myśli jedno, polskie rozwiązanie. Pewnie tam także jest ono możliwe, ale teraz nie to mam na myśli. W Stanach za darmo dostaniesz wodę.🥛🥛🥛 Prawie zawsze i bez pytania zostanie Ci ona podana do stolika. Tak, była ona z kranu i owszem, być może nie daje ona takiego bezpieczeństwa jak woda butelkowana, jednak w tym wypadku odpowiednia probiotkoterapia może okazać się pomocna. Również jeśli nie otrzymasz wody od razu, a poprosisz o nią podczas składania zamówienia, jest spora szansa, że nikt nie doliczy Ci jej do rachunku. Nam nie zdarzyło się to ani razu.

Dlaczego Amerykanie nie zostawiają napiwków?

To pytanie zadaję sobie od czasów, w których jeszcze pracowałam jako kelnerka. Dlaczego tak się dzieje? Czy są niezadowoleni z obsługi lub nie smakują im podane dania? Być może. Jednak większe szanse stawiam na to, że po prostu nie wiedzą, jak tego dokonać. Mianowicie w USA zawsze (99,9999999% sytuacji) na wydrukowanym paragonie, pod kwotą należności za twoje zamówienie, znajduje się miejsce do wypełnienia informacją na temat tego, jaki napiwek chciałabyś zostawić. Tak! Praktycznie zawsze mają oni odpowiednie miejsce na odręczne wpisanie napiwku, jaki masz ochotę zostawić! Dla ułatwienia wiele restauracji także wylicza, ile wynosi 10, 15 i 20% twojego zamówienia. 💵💵💵

Teraz wyobraź sobie taką sytuację. Jesteś w kawiarni/bistro i płacisz przy kasie kartą płatniczą. Teoretycznie nie masz, jak zostawić napiwku. Owszem, możesz poprosić o doliczenie napiwku, ale kto ma na to czas? I komu aż tak bardzo zależy? Tutaj także jest sprytne rozwiązanie. Płacąc kartą płatniczą, po jej włożeniu ujrzysz zapytanie: jaki napiwek chcesz zostawić. Tak o! Zawsze! Wysokość napiwków to zwyczajowo 15 – 20% wartości twojego zamówienia. Również często jest tak, że jeśli zamówienie jest małe np. jedno piwo, kawa, pozostawiony napiwek stanowi więcej niż wspomniane 15 – 20%.

Ile kosztuje jedzenie w Stanach?

Opierając się głównie na obiadach (tzw. lunch), przyzwoite posiłki zaczynają się od 8$ (kuchnia meksykańska) do 15$ (proste owoce morza). Tak jak wspomniałam woda często jest podawana nieodpłatnie. Koszt pozostałych napojów to (w zależności od prestiżu miejsca) kwota około 3 – 5$ (napoje bezalkoholowe), a także około 5 – 7$ za piwo i około 10$ za kieliszek wina. Najdroższe wydają się kolacje, jako że są tu zwyczajowo największym posiłkiem. Jak się jednak okazuje niekoniecznie muszą być one najdroższe. Często porcje są tak OGROMNE, że są wystarczające dla dwóch osób. Widać to zwłaszcza podczas śniadań i kolacji. Ich rozmiar jest niewiarygodny i zazwyczaj warto poczekać z zamówieniem drugiego dania i zjeść pierwsze na pół. Jeśli jadasz solo, warto wtedy poprosić o pudełko na wynos. 🐶

W poprzednim artykule postawiłam także pytanie, co oznacza sytuacja, w której kelner zabiera twoją kartę płatniczą na zaplecze?

Czy jest się, czego obawiać? Czy właśnie zostałaś uznana za przestępcę i policja już jedzie w twoim kierunku? W większości sytuacji myślę, że jesteś jednak bezpieczna. 😉 Jest to forma, w jakiej odbywa się tu płatność. Dla mnie była ona nieco zaskakująca. Jeśli płacisz gotówką, nie ma problemu, płacisz i wychodzisz. Płacąc kartą, musisz się jednak liczyć z tym, że kelner nie pofatyguje się do twojego stolika z terminalem. Twoja karta najpewniej zostanie zabrana na zaplecze i tam w niemobilnej maszynie zostanie sprawdzona. Po tej operacji dostaniesz rachunek wstępny/końcowy. To na nim będzie miejsce, w którym możesz wpisać, kwotę jaką przewidujesz na napiwek. Na koniec wystarczy się tylko podpisać i wyjść. Twoja karta nie będzie już potrzebna. Gdy kelner zabrał ją na zaplecze, sprawdził wiarygodność twojej karty. Jeśli bank zgodził się na wykonanie operacji, pieniądze już zostały pobrane. Musisz tylko podpisać rachunek i gotowe.

Czy jest to mało bezpieczne rozwiązanie? Moim zdaniem trochę tak. Niepewnie czuję się, gdy nie widzę, za co płacę i PIN także nie jest potrzebny. Również płacenie kartą kredytową w Polsce uważam za nieco bardziej pewne rozwiązanie. Dokonując płatności samodzielnie, mamy możliwości zobaczyć, na jaką kwotę opiewa obciążane rachunku. Być może moje obawy wynikają z tego, że jednak nie rozumiem tego sytemu i są zabezpieczenia, o których nie mam pojęcia. W końcu boimy się tego, co jest nam nie znane. 🤔

Kolejny zwyczaj, jaki zaskoczył mnie w amerykańskim stylu obsługi klienta w gastronomii to czas podawania rachunku. Mianowicie, w wielu miejscach otrzymasz rachunek jeszcze podczas spożywania posiłku. Może wydawać się to zaskakujące. Można zyskać poczucie, że jest się wypraszanym z restauracji…🤨 Nie taki jest jednak tego zamiar. Jak się później przekonałam, kelner podaje rachunek tylko wtedy, kiedy już dopytał się o to, czy smakuje Ci danie, a także czy masz ochotę jeszcze coś zamówić. I w tym momencie takie rozwiązanie wydaje się bardzo rozsądne. Pozwala Ci zaoszczędzić czas, który spędzasz na czekaniu na kelnera, aż ten zorientuje się, że już chcesz zapłacić.

Podsumowując, jak sama widzisz, nie jest to wyzwanie nie do pokonania! 🤺 Najtrudniejsze wydaje się nie uleganie pokusie tych kolorowych donutów wyglądających zzalady albo tym pysznym truskawkom w czekoladzie! 🤤 No cóż mogę powiedzieć? Żeby wolę mieć silną, trzeba ją trenować! 💪

Kategorie: Bez kategorii